Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

przeźroczysty pies

Czasami budzę się w nocy i wiem, że mówiłam coś kluczowego dla jakiejś sprawy, pytam, okazuje się, że znów bełkot. I im bardziej sensu szukam, tym bardziej bełkoczę. Pamiętam z dzieciństwa jak często nad ranem budził mnie ryk ojca z drugiego pokoju, który znowu przed kimś uciekał, sprzedawał albo się nie poddawał, krzyczał jak oparzony. To odchylenie było dla mnie przezroczyste, choć jednocześnie napędzało stracha. Wtedy uznałam górnolotnie, że to wyraz jego chronicznego lęku i braku szczęśliwości, co dziś właściwie nie przejdzie mi przez gardło. Po prostu coś go dręczy. Uproszczenie psychologii, daje ulgę. Obserwatorowi. Ale coś zostało - myśl, że wszyscy ojcowie mają takie niespokojne sny. Wygryźć psa - jakiś taki tytuł przyplątał się nocą. No i zaczyna się próba odkodowania znaczeń, czym ten pies jest, czemu ujada jak popierdolony?

Odkrycie, ze rzeczy nie są uniwersalne przyszło dość późno. Gdzieś po dwudziestce wymienialiśmy się w gronie przyjaciół obrazem świata w swoich domostwac…

Najnowsze posty

za myślenie jak w serialu

raz, dwa, trzy... para puść!

Nawet ładni ludzie płacą podatki

Pokaż mi swoich rodziców

Klątwa Beksińskiego

trup w wózku

pleksi

blask zżycia

Płyną statki z bananami

Labour party club