krótki film o uległości

Na zajęciach z kryminologii mała czarna z widoczną opalenizną rodem z Madery, pracownica resortu sprawiedliwości z zadowoleniem opowiadała o urokach pracy biegłego sądowego. Jej droga srebrna bransoletka świeciła tak mocno, że już żadna sroczka na sali nie miała wątpliwości, że kroczy po właściwej ścieżce, mimo że usłana ona będzie przemocą, dziecięcym okrucieństwem i ogólną bezdusznością systemu.

Zajęcia na szczęście będą miały nowoczesną formułę - praca z żywym człowiekiem. Nieletni co nie tylko kamieniem w okna rzucają będą nam opowiadać swoje biografie, a my będziemy spijać z ich ust wszystkie kłamstewka i drobne koloryzacje. Będziemy traktować się nawzajem śmiertelnie poważnie.

Okazuje się, że wydzielam bardzo intensywnie feromony. Trzech mężczyzn na łajbie chce mieć ze mną dzieci, to dość nierozsądne, bowiem trzeba będzie utrzymywać wtedy także i mnie. Czy ci idioci nie zdają sobie sprawy, że wszedł VAT na książki i że nie noszę polskiej białej bawełnianej bielizny?

Jeden z nich tak długo ze mną pertraktował, że stanęło na wspólnym graniu w internetowe scrabble. Dziwię się naprawdę, że nie jest negocjatorem w policji.

Blake skomentował to fizjologicznie.