empire of the sun

Wczoraj chłopak w tramwaju powiedział mi, że ma miłość wytatuowaną na plecach, ale nie pokaże mi jej, bo po co, mam swoją, pod grubymi kożucha schowaną. Odpowiedziałam mało rezolutnie, że serce mam na wierzchu, a nie gdzieś spocone pod pachą. Zaśmiał się, co potraktowałam jako swój poranny sukces. Wiosna idzie, a z nią armia zbawicieli, co jednak zbawić nie potrafią.

Jak się ogląda filmy tj. Róża, potem świat się wykrzywia i trzewia bolą, ale bez takich gimnastyk ducha ani rusz.