chyba już nie

Zamykam łajbę dziś, już czuję sen na powiekach. Na szczęście jadę nad morze wczesnym rankiem. Kierunek znany - lokalizacja niezbyt. Jadę z Kiką, może Asiok i Blake też by chcieli z nami jechać, ale oni są za starzy na przygody. Opozycja młody - stary nie jest tu jednak najbardziej trafna, bardziej skłaniam się ku: może - robię.


Myszom i świni zostawię dużo marchwi do gryzienia.