szybkość

Pobyt na łajbie trwał zaskakująco krótko.
Zdążyłam zrobić wszystkie rzeczy, których Billy nie był w stanie.

Śmieci, kieliszków w w zlewie tyle, jakby pili goudę z mety, czyli po kosztach, odór w męskim przenoszący w czasy szatni od wf-u. Wszystko lepkie.
Nie mam czasu się jednak tym zająć na serio, przyszedł Blake z krzyżówką z Przekroju. Idę więc popracować. Intelektualnie. Nic jednak z tego nie wychodzi, hasła kolejny raz przekraczają granice mojego poznania. Pijemy kawę, potem jeszcze shake'a i ogólnie tutti frutti.

Wpadł Asiok z Elisabeth. Chyba są razem. Rozmawiają o kotletach. Z kochanką albo koleżanką nie porusza się takich tematów. Bardzo mnie cieszy taki stan rzeczy.

Margaret wróciła z podróży. Wyjazd z miasta wybitnie jej służy. Mercuccio chyba zrozumiał, że w sercu Margaret od dawna jest ciasno, nawet dla niej samej.