serio

Elisabeth miała ciężkie przejścia. Na dodatek minęła się z Asiokiem, który mógłby ja trochę rozśmieszyć.

Eliot kontynuuje zaawansowaną alkoholizację. Jest przy tym wyjątkowo pokojowo nastawiony do świata.

Rozwiązywaliśmy z Blakiem krzyżówkę. Była bardzo trudna. Z "Przekroju".  Miałam zmienne nastroje.       Od złości do uległości.

Przed zamknięciem przyszli Simon, Clark, Marcy i Leon. Siedzieli bardzo cicho. Śmiali się z nas, że tak ciężko przychodzi nam rozwiązanie krzyżówki. Do czasu, gdy ją zobaczyli. Wieża na a4? (wydruk!) Chłopskie dziecko? (jadło!) Uszy im zwiędły.


Wracając z pracy, spotkaliśmy pod innym barem Elisabeth, która rzuciła do Eliota: "Życzę stosunkowo udanego wieczoru". Murdoch bardzo się z tego śmiał.